Koszulka funkcyjna,już taka elegantsa polówka,z haftami wykonanymi przez koleżankę prezentuje się tip-top i w końcu mam respekt i co
prawda nie spokój ale zrozumienie wśród klientów.Pokazuję na emblemat i idę dalej....
Moje zdjęcie że tak powiem od dupy strony też niczego sobie ;)))))))))).Spodzień też zmieniłam,bo koleżanka orzekła że czas wyglądać jak człowiek!
Kolejnym pprezentem był przepiękny wisior a raczej dwa.Na Dzień Kobiet. X-men kamienie zbierał na klifach Dover,potem wiózł przez Europę i nie tylko bo zapomniał dać po powrocie i przejechały z nim piękną trasę .Były nawet w Kosowie! .Kamienie....jeden zielonkawy,drugi różowawy ale poczernione i idealnie się wpasowąły w metaloplastykę.Oprawa zamówiona u koleżanki która takie rzeczy robi......"serca dwa Młoda i JA".....
W pracy męski personel roznosił z tej okazji kwiotki a dokładniej doniczki z zalązkiem hiacyntów.Uwielbiam je !!!! Moje wspomnienie dzieciństwa,
zapach bardzo mój.Po kilku dniach rozwinęły się pąki z potem.....
W tzw międzyczasie poszłam z matkąna drugie szczepienie.
Właściwie pojechałam bo niby do przychodni 300 metrów ale ona raczej nie dojdzie.Durno brać taksówkę ale oj tam.Przecież nie za darmo.Dałam gościowi 20zł,bo mama nalegała- zbierała drobne specjalnie na taką okazję.Wszyscy zadowoleni.
W przychodni jest osobne wejście do korytarza gdzie mieszczą się gabinet lekarski( bada tam lekarz pacjentki przed szczepieniem) oraz gabinett zabiegowy gdzie szczepią i /lub ewentualnie udzielają pomocy.Dobrze zorganizowane,bo omijamy wejście głowne i nie stykamy się z innymi ludźmi.Niestety było tam nad wyraz gorąco.ja rozumiem ze starsi potrzebują więcej ciepła ale bez przesady!!! Matka nie najlepiej to znosiła ,dodatkowo jeszcze w maseczce! Utrudnieniem był też przedłużający się czas oczekiwania na ...no właśnie, na co? Ano zawiesił się system i nie można było działać.Wszyscy czekali na informatyka,który szedł.Szedł.Szedł i szedł ....Pół godziny zajęło mu dojście do nas z terenu przychodni....
No ale jak doszedł to było już z górki . I matka weszła przed pewną krową która wepchała się za pierwszym razem przed nią chociaż później przyszła i młodsza i o wiele sprawniejsza;>>>>
W pracy jak to ww pracy.Raz pod górke, raz z górki i jakoś się kręciło.Do czasu....bo dziś czyli 25.03.2021 roku o godzinie 11 odbyła się końferencja tfu ,tfu i obwieszczono totalny lockdown.....Z zamknięciem mojego miejsca pracy włącznie! No tego jeszcze nie było,nawet w zeszłym roku były budowlane otwarte acz z ogromnym limitem klientów( ja nie chodziłam do pracy - czytaj nie zarabiałam- ponieważ blokowałabym miejsce dla potencjalnego klienta prawdaż.....50 osób na cały sklep a ja tzw firma zewnętrzna).
Więcej radości miał mój X-men który miał przygody typu- zepsuty alternator,problemy z serwisem,asistance jak zwykle chciało najmniejszym kosztem ale
się zawziął i wylądował na kilka dni w całkiem miłym niemieckim hotelu.
I nie żałował sobie z posiłkami,skoro to na koszt ich....
No doooobra.Nie ogarnę ww ten notce wszystkiego.Ciąg dalszy marca nastąpi;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą covid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą covid. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 marca 2021
piątek, 19 marca 2021
czas rozprawić się z lutym bo marzec jest ciekawszy;)
Ciemność widzę,ciemność.Na dworze paskudnie choć czasem udwałą mi się uchwycić pierwsze promienie słońca kiedy to o świtaniu do pracy jechałam. Czasem śniegu nie było czasem był.
Nasza Rudeńka miała problemy z łapką a tu X-men nadal w drodze to nijak jechać do ościennego miasta do znajomego i sprawdzonego weta.Młoda poprosiła koleżankę która ma auto i jakoś dojechały;).Trzeba nam się umówić na kompleksowe badanie ale czekamy na powrót X-mena a on z powodu świąt przedłużył pobyt.Muszę częściej gryźć się w język bo pogadałam że jak to ,nie będziesz? No i bach,ma wrócić pod koniec marca....A!A!A! Weterynarz ma oddział w naszym mieście.Szukając gabinetu a raczej idąc wg rady googlemaps trafiłam tu.....
Było ich ww naszym mieście kilka ,ostałą się tylko ta;). Gabinet był ciutkę (jakiś kilometr dalej) ,google prowadziły mnie wzdłuż płotu,chaszczy i wądołów ,Młoda rzekła - mamoooooo ale wlazłaś w meliniarski teren.Uffffff,dobrze że szybko trafiłam na cywillizację. Niestety,generalnego przeglądu mi w tym gabinecie nie zrobią i tak odeślą do głónego gabinetu bo tam jest labolatorium i rtg i wiele innych rzeczy.Rudka dostała suplementy na stawy i jak na razie śmiga;)
....W pracy było intensywnie i irytująco.Niestety braki w personelu odbijają się na mnie,bo jestem w centralnym miejscu hali i w zasadzie jak stoję przy stole krojczym to widać tylko mnie jako tą latarnię na wzburzonym morzu i każdy klient się do mnie kieruje....a co z tego wynika? Awantury....A!A!A!
No bo wyobraźmy sobie tą sytuację - stoję w stroju funkcyjnym(zielona koszulka) ,z nożyczkami w ręce ,mam przed sobą materiał któy klientka pragnie kupić i mówię - NIE,NIE UTNĘ PANI MUSI PANI SZUKAĆ OBSŁUGI....
A gdzie jest ktoś z doradców tego działu ? A niee wiem.....A!A!A!
- Na dziale była koleżanka....cóż. Niby miła ale nie do końca.Klientka jej się poskarżyła a ta poleciała do kierowniczki...WYjaśniłam sytuację,kierowniczka mnie rozumie,koleżanka nic nie osiągnęła ale ja wyciągnęłam wnioski i ..........................
TADAM !!!!!!!!!!!
W marcu pokażę jeszcze lepszą;))))
Koszulka funkcyjna MOJEJ PROFESJI!!!
Kolor granatowy - bo takie kolory są informacji punktu krawieckiego.
Kolorowe litery - bo zielono-czerwone koszulki ma LM.No i teraz kto mi podskoczy?:))))
Nareszcie zrozumienie. Patrzą na koszulkę i dociera że nie znam się np.na roletach,że niee wystawię paragonu itepe.I z dziką satysfakcją odsyłam kklienta do "doradcy w zielonej koszulce" :))))))))
Moja matka zostałą zaszczepiona pierwszą dawką. Na szczęście zapisywałąm ją kiedy nie było jeszcze tej AZ ww polsce.Dostała P. CHciała,rozmawiałam,dyskutowałam,chciała.Nie jest ubezwłasnowolniona,bardzo umysłowo sprawna,skończyła 88 lat w styczniu i zadecydowała .
Żadnych skutkó ubocznych- tylko lekko miejsce wkłucia bolało przez pierwszy dzień ale dopiero przy dotknięciu.
Siedziałam z nią trzy dni i obserwowałam ale obeszło się bezz kłopotów.
No i luty dobiegł końca.....
poniedziałek, 2 listopada 2020
Pierścionek z tęczowym oczkiem
Tyle się dzieje że nie wiem od czego zacząć.
X-men jak zwykle w trasie a u nas w kraju demonstracje.Córa chodzi na marsze to i ja nie będę odstawać.Ona jedziła do Katowic ja zostawałam w naszym mieście.Nie podoba mi się to co się dzieje.Tak,WYPIERDALAĆ to nawet słabe określenie na to co powinno się zadziać.
Niektórzy uważają że powinno się to słowo inaczej akcentować....WYPIERDA LAĆ....Noooo przemawia do wyobraźni.To co rząd zrobił w momencie wzrostu zachorowań to iście szatański plan.No bo teraz mają na kogo zrzucić wzrost zachorowań.A o zamknięciu cmentarzy to już szkoda gadać;(.
N tych zdjęciach jest pierwszy marsz.Ubawiła mnie obrona katedry....
Policja w zasadzie nie interewniowała.W wielu wypadkach solidaryzowała się z manifestantkami,czasem im klaskała;)).
To co zrobili na kilka godzin przed Świętem Zmarłych to zakrawa o kpinę.Kto to najpierw zapewnia że cmentarzy nie zamknie a potem...?
Wiele miast czy też raczej prezydentów/włodarzy zachowało się na poziomie i kupuje od sprzedawców chociaż kwiaty by obsadzić miejskie kwietniki.Ogrodnictwa pracowały od lipca by zapewnić chryzantemy na 1 listopada! Zresztą do sklepów można chodzić,transportem miejskim jeździć a na cmentarz wejść nie można od 31.10-02.11- ?!? I co to dało jak tylko po południu Morawiecki podał tą informację to ludzie się rzucili na cmentarze!!! Jakie były tłumy.....Akurat miałam dzień wolny i pojechałam w piątek rano czyli na spokojnie zdążyłam.
Na razie w pracy mijamy się z covidem acz widmo krąży wokół nas.Martwię się no ale co ma być to będzie.X-men w trasie jest jednak bezpieczniejszy.Siedzi w szoferce,prawie nie styka się z ludźmi,dba o higienę na ile to możliwe,ma płyny odkażające i nosi maseczki (tak wiem nie każdy to pochwala).Niestety co i rusz któreś z państw ogłasza całkowity lockdown to i jemu coraz trudniej. Nie mogę zrozumieć dlaczego zamknięcie dotyczy również szaletów i prysznicy?!? Wielka Brytania na dniach się zamyka a już od wczoraj są problemy z toaletami !!! Kolega X-men dzwonił że ubłagał kogośna stacji paliwowej i w koncu otwarli mu toaletę.Cóż, będzie się srało w majestacie prawa gdzie popadnie.Tak było wiosną i to nie tylko w Anglii ale też we Francji..Niemcy tez nie byli gorsi....czasami przed budynkami stacji stawiano toy-toye ale o prysznicach zapomnij....
Godziny dla seniorów.Wcześniej mi nie przeszkadzały ale to już przeszłość. Tak czy siak naprawdę zawsze ich pełno w sklepach.I w autobusach.jak wchodzę rano do busa to sami starsi (młodzież spacyfikowana w domach, ci w wieku roboczym w pracy).
Od roku nie widziałam się z moimi internetowymi znajomymi.Od dawna nie widziałam się z synem i synową.
Jest mi źle;(.
***************
No i skąd ten tutył?
Ano pierwszy raz w historii kupiłam sobie coś pod wpływem chwili.Zauroczył mnie pierścionek.Oczko z masy perłowej.Toporne.No ideolo.
Uwielbiam go acz na pewno na drugi raz nie zrobię takiego zakupu.Oczko uwielbiam,obrączka do kitu.Krzywa lekko z jednej strony i widać zadrapania.Nooooo obrączka powinna być WYPOLEROWANA !!! I jest za delikatna do mocarnego oczka.Wdech,wydech.Jednak został.
Prześlicznie się mieni masa perłowa....
No i jeszcze raz X-men....gdzieś nad Bałtykiem w Danii....
Chodzą bez maseczek.W pomieszczeniach to tylko X-men ją miał.....
X-men jak zwykle w trasie a u nas w kraju demonstracje.Córa chodzi na marsze to i ja nie będę odstawać.Ona jedziła do Katowic ja zostawałam w naszym mieście.Nie podoba mi się to co się dzieje.Tak,WYPIERDALAĆ to nawet słabe określenie na to co powinno się zadziać.
Niektórzy uważają że powinno się to słowo inaczej akcentować....WYPIERDA LAĆ....Noooo przemawia do wyobraźni.To co rząd zrobił w momencie wzrostu zachorowań to iście szatański plan.No bo teraz mają na kogo zrzucić wzrost zachorowań.A o zamknięciu cmentarzy to już szkoda gadać;(.
N tych zdjęciach jest pierwszy marsz.Ubawiła mnie obrona katedry....
Policja w zasadzie nie interewniowała.W wielu wypadkach solidaryzowała się z manifestantkami,czasem im klaskała;)).
To co zrobili na kilka godzin przed Świętem Zmarłych to zakrawa o kpinę.Kto to najpierw zapewnia że cmentarzy nie zamknie a potem...?
Wiele miast czy też raczej prezydentów/włodarzy zachowało się na poziomie i kupuje od sprzedawców chociaż kwiaty by obsadzić miejskie kwietniki.Ogrodnictwa pracowały od lipca by zapewnić chryzantemy na 1 listopada! Zresztą do sklepów można chodzić,transportem miejskim jeździć a na cmentarz wejść nie można od 31.10-02.11- ?!? I co to dało jak tylko po południu Morawiecki podał tą informację to ludzie się rzucili na cmentarze!!! Jakie były tłumy.....Akurat miałam dzień wolny i pojechałam w piątek rano czyli na spokojnie zdążyłam.
Na razie w pracy mijamy się z covidem acz widmo krąży wokół nas.Martwię się no ale co ma być to będzie.X-men w trasie jest jednak bezpieczniejszy.Siedzi w szoferce,prawie nie styka się z ludźmi,dba o higienę na ile to możliwe,ma płyny odkażające i nosi maseczki (tak wiem nie każdy to pochwala).Niestety co i rusz któreś z państw ogłasza całkowity lockdown to i jemu coraz trudniej. Nie mogę zrozumieć dlaczego zamknięcie dotyczy również szaletów i prysznicy?!? Wielka Brytania na dniach się zamyka a już od wczoraj są problemy z toaletami !!! Kolega X-men dzwonił że ubłagał kogośna stacji paliwowej i w koncu otwarli mu toaletę.Cóż, będzie się srało w majestacie prawa gdzie popadnie.Tak było wiosną i to nie tylko w Anglii ale też we Francji..Niemcy tez nie byli gorsi....czasami przed budynkami stacji stawiano toy-toye ale o prysznicach zapomnij....
Godziny dla seniorów.Wcześniej mi nie przeszkadzały ale to już przeszłość. Tak czy siak naprawdę zawsze ich pełno w sklepach.I w autobusach.jak wchodzę rano do busa to sami starsi (młodzież spacyfikowana w domach, ci w wieku roboczym w pracy).
Od roku nie widziałam się z moimi internetowymi znajomymi.Od dawna nie widziałam się z synem i synową.
Jest mi źle;(.
***************
No i skąd ten tutył?
Ano pierwszy raz w historii kupiłam sobie coś pod wpływem chwili.Zauroczył mnie pierścionek.Oczko z masy perłowej.Toporne.No ideolo.
Uwielbiam go acz na pewno na drugi raz nie zrobię takiego zakupu.Oczko uwielbiam,obrączka do kitu.Krzywa lekko z jednej strony i widać zadrapania.Nooooo obrączka powinna być WYPOLEROWANA !!! I jest za delikatna do mocarnego oczka.Wdech,wydech.Jednak został.
Prześlicznie się mieni masa perłowa....
No i jeszcze raz X-men....gdzieś nad Bałtykiem w Danii....
Chodzą bez maseczek.W pomieszczeniach to tylko X-men ją miał.....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
zasadniczo nie posiadam całego ale jakieś tam ciągoty mam. Kilka dni temu zadzwonił telefon.Kolega Tetryk się pytał czy pojadę,bo on akura...
-
wczoraj miałam chwilę triumfu,bo skończyłam pewną pracę.Jestem z niej ogromnie zadowolona.I to były te pozytywy.Ogólnie jest tak sobie. X-m...
-
Jest taka fajna dopiero tworząca się grupa na fb gdzie usilnie działam i mnie to wsysa. Proszę oto i ona : https://www.facebook.com/groups/...




























