
Pożegnałyśmy się i każda pojechała w swoją stronę.A rozrzut mamy spory;).
Mnie Zośka na koniec zafundowała fantastyczną niespodziankę. Lubię zabytki.Lubię zwiedzać.No to pojechałyśmy...
Kościół jak kościół,pomyślałam.Na zewnątrz chyba mur pruski ale na tych terenach to nic nowego pomyślałam....

A potem weszłam do środka.....
Dwa się takie ostały. Do tej pory bardziej znany ww Świdnicy.No ale ten w JAWORZE............szachulcowy..........WYMIATA !!! Z nakazu cesarza jest cały DREWNIANY !!!!!!!!!!!!! Można sobie o nim poczytać tu :JAWOR -Kościół POKOJU









I to byłoby na tyle chyba że jeszcze tu wrzucę kilka fotek ale nie tym razem;)))))))))))