Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 września 2020

Jeszcze trochę wody i zamorskich widoków;)

No to odpływamy.Widać było jak się zamykała śluza promu- akurat to mnie interesowało,bo wjeżdża masa tirów,auto dostawczych i osobowych ,zresztą nie tylko i jak oni to zamykają?


No i żegnaj Danio...


Widok na morze w kierunku północnym....

Rejs był krótki,może z 15 minut.

A teraz wypływamy z Helsinborgi (mnie mylą się te nazwy tak do siebie poddobnych portów;))



A teraz taki piękny landszafcik pt "NIEBO NA MORZU "

Niestety,takie piękne chwile nie trwają długo i znów była droga przez Europę,trochę tu ,trochę tam.
TAM jednak okazało się znów przeurocze...



X-men napisał że właśnie stoi pośrodku plaży.Na prawo pustka,na lewo pustka....I ON :).
A gdzież to ?
Zatoka Ryska....

Tym razem promem z Tallina do Helsinek.
Po wyładunku i załadunku,znów w drogę i to kolejnym promem,pa pa Finlandio....

(na zdjęciach terminal w Helsinkach ,jeden z wielu i prom ;))

środa, 22 lipca 2020

czas biegnie nieubłaganie,dziecko znów się postarzało a chłop moczy nogi w wodzie pod błękitnym niebem;)

z jednej strony niby nic się nie dzieje , choć czas płynie.Z drugiej strony tyle się dzieje że nie wiem kiedy czas ten mija....
Młoda miała wczoraj urodziny i nawet tort był;))), JNZ wszystko zorganizował i chwała mu za to.
Osobisty był czas jakiś w Bośni i Hercegowinie.Oni nie należą do UE czyli rozmowy telefoniczne drogie piekielnie.Jest na to sposób,kupuje się ich kartę sim i można rozmawiać.Jednak to nie było teraz takie proste,pytał w różnych miejscach a dopiero na którejś z kolei stacji benzynowej mieli. Koszt - 2euro i była na dni 5,a nie jak wcześniej myślałam na 30.Jednak 15MB nie do przerobienia.Jechał piękną widokowo trasą z Sarajewa do Mostaru....

Sarajewo - tam gdzie parkował nie było za ciekawie


ALe za to potem....


Kiedy przejeżdżał przez Węgry zaparkował w uroczym miejscu nad Balatonem gdzie campingi,knajpki,łódki i plaża.Miał dwa dni luzu a pogoda była piękna .


Bocian mu się z szuwarów przyglądał;))).

Zachody słońca też tam mają piękne .



A co ja ?
ANo łaziłam po parku z Rudką i miałam wizytę u dentysty...której to do dziś skutki czuję.Otóż leczenie kanałowe zęba...brrrr.Sprawa dość skomplikowana normalnie u mnie jeszcze bardziej ale rozwodzić się nie będę.Dość że koszt to 1000zł i 1,5godziny z rozdziawioną paszczą na fotelu. To był pan i całkiem przystojny i opalony i miał ładną maseczkę;))).Większość czasu miałam zamknięte oczy niestety bo pan doktor posługiwał się mikroskopem a ja leżałam z głową w dół....Znieczulenie jakieś mocne dostałam bo działało od 16,30 do 22,00 !!! Dopiero po tej godzinie powoli zaczęłam czuć własną połowę buzi.Dopiero dziś zauważyłam siniaka i co mnie dziwi robił mi górną 7 a siniak na dolnej szczęce .
Brałam tabsy p/bólowe.Wino sobie na ukojenie kupiłam ale jednak tabletki wygrały.Dziś rankiem dzielnie jechałam do pracy bez ale musiałam jednak wziąć tabletkę.Teraz jest już dobrze acz nie mogę gryźć lewą stroną,tam gdzie mi robił zabieg bo dyskomfort jeszcze odczuwam.No i tyle tego.Kilka linijek tekstu się uzbierało a tyle w realu się działo ;))).

niedziela, 26 stycznia 2020

nie liczy się wiek,liczy się to na ile się czujesz...

co z bzdurne powiedzenie.I ktoś w to wierzy?
Niestety boleśnie ostatnio zostaję osadzona w realiach metryki.ZUS....
Och ja czuję się młodo prawdaż....ale Zus swoje wie.Muszę podjąć decyzję.Do tego co mnie zszokowało nie uznali mi dwóch lat pracy!!! Pracowałam jako ajent ( młodzi nie znają.Ajent to ktoś kto pod egidą państwowej agencji prowadził sklep).Przyszło pismo gdzie jak byk stoi - uznaliśmy że pani to nie pani.Czyli ww domyśle przedstawiłam fałszywe dokumenty?!? No i co,bezprawnie brali mi składki zusowskie?!? Przecież płaciłam!
Czekam z niecierpliwością na X-mena,bo wolę iść z nim,gdzie ? Ano do Zusu ponieważ tylko przez nich mogę wystąpić do sądu pracy.Kompletny bezsens.Do tego nie zwrócili mi dokumentów i nawet nie wiem do czego mam się odnieść!
Jeszcze sprawy domowe.Hm.Domowo-notarialne.Dość trudne,skłaniają do myślenia o upływającym czasie.I ten czas....ponura pogoda,zniechęcenie. A i jeszcze LM.
Dopiero w piątek dostałam pieniądze...I...gdybym się sama z siebie nie zainteresowała ich niebytem na moim koncie to do dziś żyłabym w nieświadomości że to było celowe! Zablokowali płatności "dostawcom" już 24 grudnia.Ja wystawiłam fv z dniem 23 ale to pikuś...NIKT nie raczył mnie o tym poinformować.A bo centrala zmieniała program płatności,wprowadzali ujednolicenie i od razu wydłużenie czasu płatności do 21 dni...
No ale to absolutnie nie dlatego że są złośliwi lub chcą poprawić płynność finansową.Nie,nie.TO dla dobra dostawców ! Tako rzecze pismo które też w piąteczek dostałam.Podpisuję nową umowę dopiero od lutego a list zawiera treści wprost przeciwne.Nie bardzo rozumiem jak to rozumieć i muszę podreptać do księgowej (bokiem mi już to wychodzi) i dowiedzieć się /poprosić o przetłumaczenie na prosty język tego co tam naskrobali.
Miałam sporo planów na weekend ale skończyło się na kilku spacerów z Rudką,zakupami dla matki i leżeniem martwym bykiem na kanapie pod kocykiem.Czytam ww kiblu.Na kanapie grałam w durne puzzle...I tak przebimbałam dwa dni.A ....jeszcze wino sobie popijałam.Bo na herbatę nie mogę patrzeć.
Za to X-men.....
Najpierw zwiedził KOWNO.


Hitem dnia było obuwie które wtem znienacka mu się rozpadło.Znaczy wg jego relacji,bo wg mnie miał kupić jak był w domu....No ale to facet.
Dzwoni telefon i X-men rzecze - tuv koniec zwiedzania!!!
- ja - ?!?
- X- bo mi się obuwie rozpadło i nie mam w czym chodzić !
- ja - to na pustyni jesteś ?!? Idź i kup! Jak będziesz jechał o chodzeniu nie wspominając.Na bosaka ?!?
Poszukał centrum handlowego- niejakie ---->>>>Akropolis
I wiesz co tuv? Wybrałem a sprzedawczyni rzekła że mi nie sprzeda tych konkretnych butów !!! A niczym się w zasadzie nie różniły od tych co mi się rozpadły !!! Pokazała inne ( patrz zdjęcie ) i kupiłem ,chociaż nie było mojego numeru.Musiałem wziąć 45 !!! Alee kopyto....Jednak w środku jest gruba wyściółka i nawet w zasadzie są dobre.
A potem była RYGA



Starówka...cukiereczek.Zwiedzał dwa dni.Trafił na festiwal jedzenia,zjadł co nieco,naoglądał się lokalnego folkloru.Na targu kupił wkładki do butów i ....pojechał dalej.....