Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toledo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toledo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 grudnia 2019

Niby Toledo ciąg dalszy ale trochę zapomniałam...

niesamowite są te zaułki....



A potem idziesz i masz takie cudo...




Właściwie na każdym kroku można potknąć się o katedrę....



Która w pełnym słońcu,na tle błękitnego nieba robi wrażenie....

I nagle,bez zapowiedzi,roztacza się przed tobą taki niesamowity widok.Jesteśmy na wzgórzu a pod nami....




rzut oka na miasto w dole.Samochody karnie stoją na poboczu bo droga mikra...



Zabytki mieszają się z nowoczesnością,wszędzie samochody...


Wąskie uliczki,coś fantastycznego,tam człowiek ledwo się mieści.Schody,tych sporo bo pniemy się po wzgórzach...

I widoki....widoki...



W końcu poczułem głód.Zwiedzanie jest męczące ,dodatkowo biegasz pod górkę,z górki itp.No to postanowiłem coś zjeść.Do McDonaldsa już nie wlazłem po przygodzie z kiblem,za to obok był bar wyglądający zachęcająco.


Najpierw zapytałem o cenę posiłku ,heheheh.9 euro ,można siadać.W mroku drzwi chował się zaganiacz,jak tylko zwalniałeś kroku i oglądałeś menu to natychmiast podchodził i zachęcał gestem ręki.Szukał stolika,przynosił przyprawy,jakieś poczekadło tez....Gość zaproponował dość sensownie wyglądające danie.Rzuca się na węgle kawał mięcha ,opieka z dwóch stron i gotowe.Do tego surówki.No nie powiem dobre było ale jakieś takie żylaste....jego brzeg skrzętnie omijałem
Potem kawa i znów w drogę,bo dnia szkoda...

I znów rzut na miasto w dole....



Nałaziłem się bardzo a potem okazało się że na to cholerne wzgórze można ....WJECHAĆ SCHODAMI !!!!!!!!!!!!!!!



Jeszcze rzut oka na miasto w drodze do samochodu....


I to byłoby na tyle...za krótko,trzeba tam spędzić o wiele więcej czasu niżja ale i tak nie żałuję;)))

piątek, 15 listopada 2019

Jak na Madryt to nie można ominąć TOLEDO...



za Wikipedią...."miasto w środkowej Hiszpanii (ok. 70 km na południe od Madrytu), ok. 83 tys. mieszk. (2011) i pow. 232,1 km². Leży na wzgórzu w zakolu rzeki Tag. Stolica wspólnoty autonomicznej Kastylia-La Mancha i prowincji Toledo. Ośrodek przemysłu lekkiego, spożywczego i rzemiosła artystycznego. Znany ośrodek turystyczny, kultu religijnego – siedziba prymasów Hiszpanii. Jeden z najcenniejszych klejnotów hiszpańskiej architektury. Wielu znanych ludzi i artystów urodziło się lub mieszkało w Toledo, m.in. Al-Zarkali, Garcilaso de la Vega, Eleonora z Toledo, Alfons X Mądry i El Greco. Do 1561 Toledo było stolicą Królestwa Kastylii."

....Jak wyjeżdżałem z Palencii to widziałem stada czarnych,pasących się na łąkach byków.Niestety zdążyłem zrobić zdjęcie tylko jednemu...



Po pięknej i ciepłej pogodzie zostało tylko wspomnienie,wszak to ponad 300km niemniej jestem rozczarowany.wdechwydech twarde postanowienie,nie ma to tamto idę zwiedzać !
Nie no....lało jak z cebra!!!


Pomimo przeciwności losu jestem przy Santa Iglesia Catedral...



Wąskie uliczki jak zwykle.Całą Starówka otoczona jest murami jak w Placenci...


Dziwaczne te uliczki,na tej gdzie samochody stoją idzie się mocno w dół.

A to widok na teatro de Rojas....


Wkurzony paskudną pogodą ,zniechęcony - jak tu kurwa wyjąć komórkę by strzelić ci fotkę kiedy wszystko MOKRE ?!? , postanowiłem coś zjeść.No i najważniejsze, ruch sprzyja perystaltyce jelit więc CHCĘ DO KIBLA !!!!!!!!!!!!!
No nie ma gdzie,szukam,rozglądam się kibla brak.Musiałem kurwa iść do Maca...Co za popierdolona procedura,żeby skorzystać trzeba złożyć zamówienie,na paragonie jest jakiśjebany kod ,który wbija się na klawiaturze przy kiblu.No kurwa już wołają że jedzenie gotowe,ja przy tym kiblu rozkmniam jebany kod ( bo było kilka),srać się chce jak szlag,ledwo dotrzymałem,no!!! Tuv - siedzę ci na tym kiblu,robię swoje a tu nagle zajarzyłem że kurwa PAPIERU NIE MA !!!.Co za kurwa kultura ,no! Musiałem sobie jakoś poradzić,na całe szczęście zawsze noszę przy sobie trochę papieru toaletowego...Uffff

Pożarłem i wtem,nagle wyszło słońce.NO ! Można iść dalej zwiedzać !
Właściwie bez sensu biegałem po Starówce ale chodziło o to by się rozgrzać i wyschnąć.Mam tą przeciwdeszczową kurtkę ale wszystko kurwa było mokre po tym jebanym deszczu! No ale skoro słońce,to na spokojnie ,wyschnę.
Teraz już wg planu,wszystkie zabytki a raczej ich pewną wybraną część oblecę.Mam czas do wieczora.
A to Starówka już w słońcu....


A tu monumento a la gesta del alcazar....


A tu strzeliłem ci panoramę miasta ze wzgórza....
.................CDN.....