Centrum miasta pięknie przyozdobione,światełek masa,muzyka gra,lodowisko na wolnym powietrzu pod urzędem miasta pełne maluchów,miło acz śnieg co to spadł łaskawie w południe już zaczął się topić,szkoda....
Pod główną choinka (która sama gra muzykę ;)))) Ustawił się namiot a w nim cud śnieżynka z mikrofonem zwoływała widzów.No to przystanęliśmy a co ;).
Dwa elfy i Mikołaj tancowali z ognistymi pojkami,pałkami i łancuchem świetlnym.
Nagłośnienie do bani ale wiadomo teren,do tego mocniej zaczęło kropić z nieba,i wiał nieprzyjemny wiatr.Mieli ciężkie warunki i nie za każdym razem parafina się chciała palić (chociaż tu Młoda zna temat i rzekła że mieli słabą,bo ona macha nieźle ognistymi pojkami)
Występ nie był długi ale podobał się wszystkim.Biedne elfy ręce im grabiały gorzej niż mnie zapewne podczas tego machania bo ja tylko telefon trzymałam.
-----TEATR OGNIA -------





A na koniec przy pączkarni AUTOBUS MIKOŁAJKOWY:)))))