Pokazywanie postów oznaczonych etykietą firma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą firma. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 czerwca 2018

jak pączek w maśle czyli sam sobie sterem i okrętem

przez całe nasze wspólne życie mieliśmy własną firmę.Bywało bardzo ciężko.masa kłopotów, jednak i satysfakcja spora. Narzekałam na brak wolności bo w zasadzie trzy razy ,dokładnie TRZY razy mieliśmy "prawdziwy" urlop a i tak na środku morza będąc (pamiętny rejs jachtem przy brzegach i wokół wysp Chorwacji...) potrafiliśmy odebrać telefon bo coś tam,coś tam... Jednak teraz pracując w hufcu*** - JA, oraz jako kierowca - X-men zobaczyliśmy co to znaczy BRAK wolności i NADMIERNA zależność od drugiego człowieka. Jesteśmy wykształceni (studia ,zamiłowanie do książek,dobre filmy,teatr ) ale z czasem to z braku czasu odchodziło gdzieś na piąty czy dziesiąty plan a i język czy też wysławianie stawało się bardziej siermiężne.Gdzieś te skomplikowane i trudne słowa umykały a na ust maliny często wyrywało się jakże pospolite i mało malownicze słówko - kurwa. Wydawało mi się że przekleństwa jakimi operował X-men wspięły się na wyżyny możliwości ale... Jednak to , z czym teraz się spotyka wali nas między oczy.Inny świat!!! Wszyscy ale to naprawdę wszyscy drą mordy na wszystkich.I to co go zraziło ww pierwszej pracy pojawia się notorycznie w każdej kolejnej (bo chodzi na rozmowy) Ten świat tak ma.Bez wrzasków i awantur nie ma dnia.... Do tego moja praca. Widzę,po prostu widzę i odczuwam jak czasem się mijam z poziomem dowcipu,jakimiś odzywkami z dziewczynami.Jedna mi nawet wytknęła - i znów trudne słowo....Najczęściej siedzę cicho albo jeśli już uczestniczę w rozmowach,to staram się nie wychylać. I nie,nie uważam się za bóg wie kogo- żeby nie było.Nie,nie uważam się za lepszą od nich. Część z dziewczyn jest po studiach ale wolały pracować w hufcu ze względu na dobre zarobki i opiekę socjalną. Inny świat....