Był tu i tam,śniegu nie widział ( dla niego lepiej) ale za to lał deszcz.I lał i lał....
Ja jeździłam do pracy,Młoda takoż i o zbliżających się świętach nikt nie myślał bo czasu nie było.
Niemniej temat ogarnięty został w ostatniej chwili.Ba nawet prezenty są.Ich dawanie to spora frajda,jeśli się wie że obdarowany będzie się z nich cieszył.Zawsze dopytuję i ustalam mniej więcej,czasem robię z zaskoczenia tak jak tym razem dla syna ale myślę że akurat na pierwsze święta w związku małżeńskim i na nowym lokum będzie udany;).
Kupiłam moim Juniorom bombkę kolekcjonerską.Malowaną ręcznie,polski wyrób.Chyba mają choinkę ?!? ;D.

Nasza choinka stoi już ubrana - wieszaliśmy bombeczki,lampki i łańcuchy razem z Młodą i jej chłopakiem;).

"Rzutem na taśmę " uszyłam zasłony i firankę z resztek do kuchni;))))) ach jak mi się podoba;)


Syn zjeżdża na WIgilię,Młoda wraca z pracy,czekamy na X-mena....
i to byłoby na tyle;) Spokojnych Świąt;)