wtorek, 3 lipca 2018

nie wszystkie drogi prowadzą do domu

już,już wydawało się że wraca ale jednak kolejne palety gdzieś tam. Przynajmniej jemu pogoda dopisuje,jest w okolicach Anglii gdzie przebywa taki upa jakiego najstarsi Anglicy nie pamiętają ;). No gdzie te deszcze niespokojne i mgłami zasnuty krajobraz?
No ale tak jest chyba lepiej,więc nie narzekajmy.
Poznaje coraz i rusz nowe parkingi a raczej "service" gdzie zajeżdżają wszystkie "mobilki" z okolic. Niektóre są gigantyczne, zdolne pomieścić ze 200 tirów i jeszcze mają plac dla osobówek i camperów
Czasem idziesz spać w odosobnieniu a budzisz się w niezwykłym towarzystwie;))).



Od kilku dni ma spadek formy ten mój X-men.Chce wrócić,czas mu się dłuży,potrzebuje kilkudniowej chociaż przerwy.Brakuje mu kontaktu ,bo całymi dniami nie na do kogo gęby otworzyć.Czasem spotyka Polaków na parkingach ale to nie to samo co posiedzenie z rodzinką;).
Do tego doszły niewielkie kłopoty z żołądkiem.No jest przyzwyczajony do domowego jedzenia,długo byliśmy na diecie wegetariańskiej (córka wprowadziła a my przy okazji) a teraz nagle słoiki sklepowe.Na jednym z serwisów postanowił wziąć ich darmowe żarcie.Bo jak się zajeżdża na taki parking to dają bon na prysznic i na jedzenie często.KO SZ MAr NE.Tłuste i bez piwa się nie obeszło. Brrrr. Ale znam opinie z internetu,kierowcy nagminnie narzekają na ich jedzenie...jednak skoro chciał spróbować.
Kilka razy na dzień dzwoni,dla tzw."zdrowia psychicznego".W zasadzie ja milczę,żeby chłop mógł się wygadać. Niestety laptopik który wziął w podróż odmówił współpracy,chyba coś z gniazdem zasilającym się podziało i nawet pouczyć się języka nie ma jak.
Siedzi za granicą a raczej w Anglii tak długo bo pewnie część kierowców poszła na urlopy.Młodsi są,mają dzieci w wieku szkolnym a u nas wszak wakacje.
I tak to się toczy.

Szerokości!

6 komentarzy:

  1. Oj wyglada na maly kryzys, ale to chyba wszyscy tak maja na poczatku, bo jednak przestawienie sie z domowo-rodzinnego trybu zycia na wedrownika w samotnosci jest trudne.
    Jedzenia wspolczuje serdecznie, my tez glownie jemy w domu i ja nie reaguje, ale Wspanialy kazdy posilek w restauracji i to dobrej restauracji nie sieciowce czy fast food zawsze odsiedzi w kibelku. Taki delikatny zoladek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowalas mnie tym GPSem w formie zegarka na reke i musialam sprawdzic:)) oczywiscie, ze sa. Ale zdecydowanie to nie jest TO co te ktore mozna przykleic (przyssawka) do deski rozdzielczej i miec sluchawke w uchu.
    Weszlam nawet na kilka stron zawodowych truck drivers i tam zdecydowanie polecaja zwykly GPS ktory wygladem przypomina telefon komorkowy. Z tego co sie pobieznie zorientowalam to te "zegarkowe" sa popularne dla dzieci w czasie np. wyjazdow wakacyjnych calej rodziny. One sluza do lokalizacji bachora, ktory sie zagubil a nie wskazania drogi.
    Musicie chyba przestudiowac sklepy dla kierowcow zawodowych.

    OdpowiedzUsuń
  3. o ile się nie mylę to syn ma coś takiego - https://buy.garmin.com/pl-PL/PL/p/30025

    a tanszej wersji bo to dla biegacza rekreacyjnego.Zobaczymy jaak wróci do kraju.

    OdpowiedzUsuń
  4. a to jeszcze inny niz ja widzialam. Jest tego tyle, ze oglupiec mozna, wazne zeby wybrac cos funkcjonalnego na potrzeby kierowcy i na dluzsza mete. W koncu to ma dzialac na terenie calej Europy. I dobrze byloby gdyby byla pamiec map, na wypadek powtornych wyjazdow w te same miejsca.
    Widzisz co sie dzieje jak baba siedzi w domu i nie ma co robic? znaczy ja ta baba:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha;)))
      ja dziś też siedzę w domu.Trochę się wygrzewam na słońcu które w końcu się pojawiło.Jutro jadę do mojego "hufca" szyć kolejne zasłony,ekrany,firany;)

      Usuń